NBA - Koszykówka - Stany Zjednoczone - NBA
przeczytane 61 razy
Sacramento Kings- 13 miejsce w konferencji zachodniej, bilans: 23W-45L, L10: 4W-6L
Milwaukee Bucks: 5 miejsce w konferencji wschodniej, bilans: 36W-30L, L10: 8W-2L
Patrząc na bilanse z całego sezonu i 10 ostatnich meczów zdecydowanym faworytem wydają się być Bucks. Jeśli dodać do tego, że Milwaukee walczy o utrzymanie 5 miejsca przed play off, a Kings na awans do off season nie mają szans to „wahadło” jeszcze bardziej przechyla się na korzyści gości. Może dodać jeszcze na dokładkę, że Bucks mają za sobą wygrane z Cavaliers, Celtics i Utah w ostatnich 2 tygodniach. Jak widać, jest sporo powodów by uznać Milwaukee za faworyta tego meczu i tak też robią bukmacherzy.
Ja jednak pójdę pod prąd. Kings ciągle mają nienajgorszy (17-17) bilans w swojej hali i ciągle mają ambicje (mimo braku szans na PO) do wygrywania. Wiele drużyn z „dołu tabeli” zaczyna na tym etapie tzw. tankowanie porażek by zwiększyć swoje szanse na wysokie miejsce w draft lottery. Nie powinno to jednak dotyczyć drużyny którą dowodzi rookie Tyreke Evans (w mojej opinii na bank zostanie wybrany Rookie Of The Year). Młodzi zawodnicy mają w sobie mnóstwo ambicji, a Evans jest szczególnie nieustępliwy. W ostatnich 5 spotkaniach notował naprawdę świetne statystyki (20 pts, 7. 8 reb, 7. 6 ast), mając solidne wsparcie niestety tylko od Carla Landry`ego (16. 6 pts, 6. 8 reb). Znamienne jest też to, że Evans który jest zawodnikiem obwodowym ma najwięcej zbiórek w zespole! Nie jest to jednak dziwne przy „miękkich” i lubiących uciekać spod kosza na półdystans podkoszowych: Hawesie (6 pts, 6. 4 reb w 5 ostatnich meczach) i Thompsonie (11 pts, 5 reb). Landry jest z kolei solidny w ataku ale również „wymięka” w obronie Tam naprawdę przydałby się ktoś taki jak chociażby Marcin Gortat. Serio.
To właśnie strefa podkoszowa jest miejscem gdzie Bucks mogą ten mecz wygrać. Andrew Bogut (18. 4 pts, 12 reb, 3. 8 blk w 5 ostatnich meczach) w moim prywatnym rankingu jest drugim najlepszym centrem w lidze po D. Howardzie. Jest też jednym z najbardziej niedocenianych graczy w lidze. Niestety. To właśnie on jest kluczowy w taktyce Scotta Skillesa. Bucks to właściwie drużyna bez wielkich gwiazd (choć Bogut zasługuje na takie miano) a mimo to coachowi udało się z grupy role players (Delfino, Salmons, Ilyasova, Stackhouse, Mbah- a Moute, Ridnour) wspomaganych wyżej wymienionym Bogutem i utalentowanym (ale nie równo grającym) rookie Jenningsem stworzyć drużynę na play off. Wracając do taktyki Bucks: gdy Bogut jest podwajany to może podać na obwód gdzie czekają świetni strzelcy dystansowi: Jennings ( śr. 2 trójki w 5 ostatnich meczach), Delfino (2. 8), Salmons (1. 2) czy Stackhouse (1. 8). Podobnie ma się sytuacja gdy Jennings w grze 1 na 1 minie obrońcę, ale nie ma wolnej drogi pod kosz, wtedy może oddać piłkę na obwód.
Powyższy opis miał przekonać, że Kings wygrają ten mecz, ale chyba nie przekonał, co nie? Nie będę owijał w bawełnę, rozum mówi mi, że Bucks wygrają ten mecz, ale intuicja z kolei podpowiada, że Evans ma nieco inne zdanie na ten temat. Na początku sezonu to Jennings był „pewnym faworytem” do nagrody ROTY, ale Tyreke udowodnił w dalszej części rozgrywek, że to jednak on powinien zostać debiutantem roku. Bezpośredni pojedynek jest najlepszy do udowodnienia swojej wyższości, a ostatnia forma lidera Kings sugeruję, że w tym meczu można się spodziewać fenomenalnego występu. Mam nadzieję, że pociągnie on za sobą resztę drużyny i Kings wygrają ten mecz.
| Zapisz Datę : 19/03/2010 22:37 |
 |
Typer Bbyronk rekomenduje ten typ u bukmachera PINNACLESPORTS gdzie możesz znaleźć najlepszy kurs na to zdarzenie Kliknij tutaj aby otworzyć konto i zagrać taki sam typ u rekomendowanego bukmachera. PINNACLESPORTS.
| Wynik: 108-114 |
Wynik: LOST |
Zysk: -5.00 |
|